Kocie życie

Kot w obiektywie – nagradzanie

Nagradzanie

Moją pierwszą myślą, kiedy wpadnie mi jakiś pomysł na sesję do głowy jest: Czy to nie sprawi, że kot będzie czuł się źle? Czy to nie spowoduje u niego dyskomfortu?
Warto czasem odpuścić jakieś ujęcie, jeśli ono może skrzywdzić kota, bądź może sprawić, że kot zacznie się czuć nieswojo. Moją pracę opieram na pozytywnym szkoleniu. Za każdym razem kiedy Filemon dobrze wykona swoje fotograficzne zadanie dostaje nagrodę- smakołyk. Dzięki temu po bardzo szybkim czasie zaczął dobrze kojarzy robienie zdjęć. Oczywiście to nie sprawia, że kot zawsze jest chętny na zdjęcia, kiedy nie ma ochoty, to po prostu z nich rezygnuję, żeby Filemon nie czuł się zmuszony.
Zazwyczaj jednak jest tak, że gdy wyjmuję aparat, on już siada na stole (nasze prawie, że stałe miejsce sesji), miauczy i czeka co będzie robił tym razem. 😉
Nagradzajmy swoje koty, pozowanie to przecież bardzo ciężka praca, dla kogoś kto chciałby robić tysiąc rzeczy w przeciągu jednej minuty. Ta relacja pomiędzy nami a naszymi modelami jest bardzo ważna. Jeśli kot będzie czuł się niekomfortowo to będzie to widać na zdjęciach, aparatu nie oszukacie. Też zawsze sobie myślę, że jeśli założymy, że zrobienie zdjęcia kotu, to pokazanie jego świata, to jaki świat pokazujemy jeśli zmuszamy kota do czegoś czego nie chce robić?
Bardzo długo przymierzałam się do zdjęć z drabiną, głównie dlatego, że moje koty się jej bały. Dni mijały, a ja zastanawiałam się, co mogę zrobić, aby przekonać koty. Muszę Wam wspomnieć, że Filemon bardzo lubi uciekać na klatkę schodową, kiedy tylko wracamy do domu. Pomyślałam sobie, czemu by nie postawić drabiny koło drzwi wejściowych? Dzięki temu jeśli będzie chciał “wyjść” to będzie musiał wskoczyć na drabinę, a przynajmniej łatwiej będzie mu uciec, skacząc z wysokości. Po kilku tygodniach, Filemon uznał drabinę za swoją kompankę w ucieczkach na klatkę. 😉 A ja, jak się pewnie domyślacie mogłam zrobić drabinowe zdjęcia.
Podobnie odczarowałam łóżeczko z Ikei. Wystarczyło, że położyłam je na oknie i od razu je pokochały. One zyskały lepszy punkt obserwacji, a ja doskonałe kadry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *